Dominik Borowski
("Projektor" - 5/2014)
Tempo współczesnego życia utrudnia wielu z nas refleksję
nad samym sobą czy otaczającym światem. Gonimy od jednych obowiązków do
drugich. Ciągle brakuje na coś czasu. Ten pęd próbuje spowolnić Jacek
Łukasiewicz w swoim najnowszym tomiku „Rytmy jesienne”, wydanym przez Biuro
Literackie. Poeta w centrum zainteresowania stawia przyrodę, sztukę i
człowieka.
Już sam tytuł zbiorku
poprzez odwołanie do jesieni próbuje zatrzymać czytelnika. Ta pora roku to
bowiem czas stopniowego spowalniania przyrody, która po letnim okresie
najintensywniejszego rozwoju przygotowuje się do zimowej stagnacji. To również
moment, w którym dzień staje się coraz krótszy, co zmniejsza aktywność
człowieka. Ma on więcej czasu, żeby w spokoju pomyśleć o tym, do czego nie
przywiązuje uwagi na co dzień.
I tak refleksja
podmiotu lirycznego kieruje się w stronę przyrody. Z jednej strony jest ona
podziwiana okiem spostrzegawczego obserwatora, któremu nie umknie nawet jej
najmniejszy element. Prowadzony ogląd prowadzi do jakże celnej konkluzji o
nieustannej możliwości przezywania zachwytu naturą: Kiedy przestaje być
widziana/ - nie kończy się uroda świata („Późny wieczór”). Przyroda staje
się również bodźcem, który przywołuje wspomnienia, wywołuje określone uczucia
(„Dziki bez”).
Ważne miejsce w
poetyckich rozważaniach zajmuje sztuka. Poeta nie podejmuje jednak tego tematu
bezpośrednio. Czyni to za pomocą własnych interpretacji dzieł, które oddają
osobiste spostrzeżenia. W ten sposób zachęca do obejrzenia i wyrażenia własnej
opinii, a może nawet polemiki.
Łukasiewicz nie
zapomina o człowieku i świecie, w jakim on żyje. Dostrzega problem
przemijalności ludzkiego życia, a także zobojętnienia na drugiego człowieka.
Celną obserwacją jest „Skrót”, który pokazuje, że ludzie nastawili się na
szybkie tempo, co zmusza ich do skrótowego, niepełnego odbierania świata.
Podejmują decyzje, zobowiązania, których nie spełniają. Podmiot liryczny
reprezentuje odmienne podejście. Dla niego najważniejszy jest człowiek i
nieustanne pielęgnowanie wzajemnych więzi.
Jacek Łukasiewicz w
swoich pięćdziesięciu paru utworach dotyka tematów, na które brak miejsca w
codziennym życiu. Przybierają one formę wierszy lub krótkich próz poetyckich.
Zawarta w nich refleksja aktualna jest o każdej porze roku, nie tylko jesienią.
Jacek Łukasiewicz,
„Rytmy jesienne”, s. 76, Biuro Literackie, Wrocław 2014.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz