poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Od Słowian do Chazarów („Sandomierz – miasto między Wschodem a Zachodem. Konferencja naukowa, Sandomierz, Zamek Królewski, 28 czerwca 2012 roku, Sandomierz”)

Piotr Kardyś
("Projektor" - 3/2014)
Genius loci Sandomierza ponownie dał o sobie znać. Dlaczego akurat w przypadku tego miasta można formułować tezy o spotkaniu cywilizacji Wschodu i Zachodu? Odpowiedzi jest, co najmniej kilka, a każda z nich równie trafna.

Andrzej Buko zwraca uwagę na stary trop: Czy u jego początków był jakiś Sudo-Sudomir lub pochodne od tych słów? Kieruje też swoją narrację na kopiec Salve Regina, Żmigród, a zwłaszcza podtrzymuje wcześniejsza hipotezę o początkach Sandomierza, jako pierwszej ważnej inwestycji Piastów poza Wielkopolską. Nie brak tez śladów z południa Europy i Wschodu: ceramika, kościół św. Jakuba czy słynne szachy.

Henryk Samsonowicz zaakcentował rolę Sandomierza, jako bramy dla przybyszów z różnych stron świata. Tędy bowiem wiodły drogi z Ratyzbony i Gniezna do Kijowa. Słowianie, Bałtowie, Grecy, Żydzi, Chazarowie, Turcy, to zapewne tylko niektóre nacje obecne w Sandomierzu wczesnego średniowiecza. Z czasem rosła rola Wisły i drogi z Koszyc nad Bałtyk.

Jerzy Kłoczowski charakteryzuje z kolei Sandomierz jako miasto zabytków symbolizujących spotkanie Wschodu i Zachodu, np. klasztor dominikanów, najdalej na wschód wysunięta placówka nowej prowincji czy kolegiata. Zwraca też uwagę na Sandomierz, jako wspaniały przykład recepcji łacińskiej Rzeczypospolitej Chrześcijańskiej.

Marcin Walkowiak skoncentrował swoją uwagę na dekoracji malarskiej w prezbiterium katedry – tj. słynnych i wciąż obecnych w dyskursie historyków sztuki malowidłach bizantyńsko-ruskich, fundacji Władysława Jagiełły. Czy były ziemską wizją Państwa Niebiańskiego i środkiem komunikacji władcy ze społeczeństwem?

Feliks Kiryk i Ryszard Szczygieł podkreślili zamożność mieszkańców wynikającą w dużej mierze z pośrednictwa w handlu zbożem, ale też z pełnej samorządności gminy miejskiej, odgrywającej ważną rolę w sieci miejskiej kraju. 

To tylko niektóre zagadnienia poruszane na łamach omawianej publikacji, jakże ciekawej, pokazującej bowiem niezwykle złożone dzieje jednego z historycznych miast szeroko rozumianego regionu świętokrzyskiego. Lektura skłania do refleksji, ileż jest podobnych miejsc wokół nas, oczywiście nie w takiej skali, ale o zbliżonym charakterze. Jeśli nałożyć na to swego rodzaju kalkę w postaci aktualnych wydarzeń politycznych na świecie to okaże się, że wciąż żyjemy między Wschodem a Zachodem.
„Sandomierz – miasto między Wschodem a Zachodem. Konferencja naukowa, Sandomierz, Zamek Królewski, 28 czerwca 2012 roku, Sandomierz”, red. Krzysztof Burek i Tomisław Giergiel s. 119, Sandomierz 2013.