sobota, 6 sierpnia 2016

Nowe starego odczytania („Sienkiewicz — nowe odczytania” Tadeusz Bujnicki)

Agata Orłowska
("Projektor" - 3/2016)
Uzasadnieniem pisania powieści historycznych była dla Sienkiewicza tęsknota za swobodą podróżowania, swoista „podróżomania”, „bowaryzm”, jak mawiał Kazimierz Wyka. Pisarz, nie mogąc z różnych powodów pozwolić sobie na wojaże w takim stopniu, w jakim pragnął, postanowił „obwołać się” podróżnikiem przez wieki i – patrząc na wciąż zainteresowane nim rzesze odbiorców – nie sposób zaprzeczyć, że mu się to udało.

Podejmowanie badań nad Sienkiewiczem w kulturze dwudziestowiecznej ma swoje wytłumaczenie w trwałej i znaczącej obecności pisarza w rozmaitych obszarach polskiego życia społecznego i kulturalnego. Z badań tych wyłania się obraz nieco odmienny od utartego, apologizowanego krzepiciela serc czy negowanego, gombrowiczowskiego szkodnika. Nowy obraz coraz częściej ukazuje autora „Trylogii” jako pisarza skomplikowanego i wieloznacznego.

„Sześć szkiców o Zagłobie i inne studia sienkiewiczowskie” to pierwsza z trzech monografii, wchodzących w skład serii „Sienkiewicz — nowe odczytania”, opublikowanej nakładem Wydawnictwa DiG. Autor, Tadeusz Bujnicki, historyk literatury polskiej, emerytowany profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, w swojej publikacji prezentuje rzecz o charakterze interdyscyplinarnym, jak sam mówi, coś raczej na wzór kolażu niż pogłębionej interpretacji zjawiska sienkiewiczowskiej twórczości i jej recepcji.

Kolaż ten jest faktycznie mozaiką trzynastu rozmaitych tekstów, spiętych wstępem i zakończeniem. Zaszczytne miejsce zajmuje w nich główna postać sienkiewiczowskiego sarmacko-barokowego świata, której pozorna niekoherentność, zostaje rozebrana przez Bujnickiego na czynniki pierwsze i na powrót złożona w konsekwentną całość. Zagłoba, bo o tę kreację oczywiście chodzi, jawi się w szkicach wieloaspektowo, co jest efektem nie tylko skomplikowanej siatki relacji, w które uwikłany jest na przestrzeni całej „Trylogii”, ale też przeistoczenia się z postaci epizodycznej w pierwszoplanową i dominującą, o kompetencjach niemalże narratorskich. Bujnicki uwidacznia prymarne cechy sarmackie, wskazując prawdopodobny pierwowzór Zagłoby, interpretuje jego zdolność do mimikry i mistyfikacji, dzięki którym sienkiewiczowska opowieść ma szansę nabrać jowialnego i komicznego charakteru.

W części drugiej publikacji, pozostajemy jeszcze chwilę przy Zagłobie za przyczyną postaci Wołodyjowskiego i konfliktu polsko-ukraińskiego, jednak tutaj autor skupia się już głównie na sylwetce samego pisarza i recepcji jego utworów. Pozostałe elementy kolażu traktują więc o kluczowych w odbiorze twórczości Sienkiewicza zagadnieniach, ze wskrzeszeniem jej sensów ideologicznych czy sporem o Sienkiewicza z perspektywy skrajnych interpretacji, z manipulacją jego twórczością włącznie. Bujnicki próbuje wyjaśnić przejście pisarza z obozu pozytywistycznego na stronę konserwatywną, a także stawia tezę, że ostatecznie był on twórcą antydoktrynalnym, akcentującym jedynie swoje powinności artysty, które mogą być dalece bardziej wielowymiarowe niż to się pozornie wydaje.