wtorek, 2 sierpnia 2016

Czy poeta może budować? (Marcin Sendecki, „Przedmiar robót”)

Dominik Borowski
("Projektor" - 1/2015)
„Przedmiar robót” to kolejny tomik Marcina Sendeckiego – poety i dziennikarza z Gdańska. Zbiorek zwraca uwagę już samą swoją okładką. Przypomina ona bardziej skoroszyt z budowlanymi dokumentami niż wstęp do dwudziestu wierszy.

Na okładce zamieszczony został druk przedmiaru robót, czyli tzw. wstępny kosztorys realizacji poszczególnych zadań jakiegoś projektu. W tego rodzaju dokumentach obowiązuje zasada minimum słów, maksimum treści, co świetnie odpowiada założeniom współczesnej poezji. Taki projekt graficzny może sugerować, że odbiór wierszy wymaga znajomości, bądź odkrycia jakoś kodu, którym posługuje się poeta (podobnie jak oznaczeń i symboli używają wypełniający przedmiar robót). Zatem po chwilowym zdziwieniu na widok okładki i tytułu, ma się ochotę zajrzeć do wnętrza tomiku, sprawdzić, co tam będzie.

Pierwszy i ostatni wiersz odsłaniają tajniki warsztatu poetyckiego Sendeckiego. Dla poety utwór liryczny może podejmować różnorodną problematykę. Może ona być górnolotna, poważna, a także błaha, zabawna itp. Pokazuje to pewne skrajne kierunki, którymi może podążać twórca. Tę ideę odzwierciedla konstrukcja wspominanych wierszy. Ich podstawowym budulcem jest dwuwers, którego każda z linii wskazuje cechy poezji na zasadzie przeciwieństw.

Środek „Przedmiaru robót” tworzą utwory, które realizują wszystkie przywołane tutaj założenia. Każdy z nich stanowi zapis poetyckich refleksji o świecie, w którym żyje podmiot liryczny. Jego spostrzeżenia świadczą o posiadaniu wielu doświadczeń i przeżyć, które pozwalają mu formułować sądy o życiu i ludziach. Uwagę zwraca tutaj bardzo krótki, ale jakże treściwy, wiersz „Sceny z życia prowincji”: Socjologia/ Kosmetologia/ Europeistyka. Pierwsze wrażenie kieruje uwagę czytelników w stronę kierunków studiów. Jednak głębszy zamysł nad tymi słowami, w kontekście tytułu, pozwala dostrzec w nich słowa-klucze, które przywołują całą paletę skojarzeń. Ciekawy wydaje się jeszcze wiersz „Skrzęt”. W jego tytule znalazło się starodawne słowo, którym określano zamieszanie, zamęt. Utwór jednak sprawia wrażenie bardzo przemyślanej budowy opartej na konstrukcji jaki X, taki Y. Poeta stara się pokazać, że wszystko w naszym życiu ma swoją przyczynę.

Tomik poetycki Sendeckiego cechuje niezwykła lapidarność i oszczędność w użyciu słów. Każdy wiersz stanowi dobrze przemyślaną i zaplanowaną konstrukcję, niczym obiekt architektoniczny. Można zatem powiedzieć, że „Przedmiar robót” został w pełni zrealizowany. Jak cuda architektury zasługuje na „zwiedzanie” i chwilę kontemplacji.
Marcin Sendecki, „Przedmiar robót”, s. 36, Biuro Literackie, Wrocław 2014.