Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iskry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iskry. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

O chłopcu opętanym przez lirykę (Marian Buchowski "Buty Ikara")

Aleksandra Sutowicz
("Projektor" - 5/2016)
Samotny pośród tłumu fanów. Bard, który przez całe swoje życie szukał miejsca na ziemi i mimo licznych podróży po świecie wszędzie czuł się bezdomnym włóczęgą. Szczegółową biografię i nieznane dotąd fakty z życia Edwarda Stachury przedstawia Marian Buchowski w swojej najnowszej książce poświęconej jego życiu i twórczości „Buty Ikara”.

Obszerna lektura dostarcza nowych informacji o jednym z najsłynniejszych poetów po 1945 roku, który tworzył lirykę przesiąkniętą wrażliwością na naturę, współodczuwaniem. Dzięki niej dowiadujemy się o trudnych początkach życia poety po przyjeździe do Polski w 1948 r. z Francji, gdzie się urodził. Autor „nakłada” tytułowe buty i w nich przemierza świat „Steda”, zagląda w najgłębsze zakamarki jego życia, analizuje korespondencję, przywołuje relacje osób, które bardziej lub mniej osobiście znały jednego z najpopularniejszych bardów polskiej poezji. To swego rodzaju powieść, wielowątkowa, ale najważniejszym jej spoiwem jest właśnie Edward Stachura, jego życie i twórczość. 

Buchowski rozważa sposób funkcjonowania Edwarda Stachury w systemie komunistycznym, wspomina, że jego twórczość pozbawiona była politycznych aluzji, nawiązań, nawet w czasie wydarzeń na Wybrzeżu w 1970 czy Radomiu 1976. Jego dzieła wyróżniają się apolitycznością, być może dlatego też literatura Stachury była akceptowana przez władzę ludową i uważana za niegroźną. Marian Buchowski nieco odczarowuje postać Stachury, przedstawia jego konflikt z ojcem, biedne czy wręcz nędzne życie autora „Siekierezady”, który nie stronił od flirtowania czy nawet uwodzenia starszych kobiet by uzyskać od nich małą pożyczkę (każdą spłacał, zwykle terminowo). Czytając „Buty Ikara” ma się wrażenie, że Stachura był człowiekiem poszukującym, cały czas w ruchu metafizycznym. Autor przytacza słowa profesora Henryka Skolimowskiego (polskiego filozofa), który spotkał „Steda” w Stanach Zjednoczonych, wówczas to autor „Całej jaskrawości” zamiast chłonąć amerykańskość, zwiedzać, poznawać ludzi, uczyć się języka, czas wolny spędzał w pokoju, czytał lub pisał. Ta książka to również opis pewnej epoki, ludzi i codziennej rzeczywistości lat powojennych. Pojawiają się w niej takie postaci jak: Jarosław Iwaszkiewicz, Konstanty Ildefons Gałczyński czy kompozytor muzyki Jerzy Satanowski. 

„Buty Ikara” jeszcze bardziej utrwalają obraz Stachury – człowieka zanurzonego w bycie i duszy ludzkiej. Dzięki tej pracy, niektórzy z pewnością utrwalą sobie wizerunek poety indywidualisty, który nie należał do grona pisarzy, którzy za życia budują sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu, to inni uczynili z niego legendę i pewien charakterystyczny, literacki znak tamtych czasów. Niektórzy zaś być może nabiorą do niego dystansu. Myślę jednak, że dla każdego, kto zdecyduje się założyć „Buty Ikara” i pójść ścieżką „Steda”, będzie to wędrówka niezapomniana, a być może ktoś nawet dotrze na symboliczne wrzosowisko Stachury.

sobota, 6 sierpnia 2016

Z uśmiechem przez życie (Eryk Lipiński "Pamiętniki")

Martyna Musiał
("Projektor" - 3/2016)
Zygmunt Kałużyński we wstępie do „Pamiętników” Eryka Lipińskiego stwierdził, że autor miał kilka żyć. Czytając autobiografię słynnego rysownika, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to prawda. Historycznymi wydarzeniami, które przeżył i w których uczestniczył, odwiedzonymi miejscami, ciekawymi ludźmi, których spotykał, a także zajęciami i pasjami, mógłby z powodzeniem zapisać kilka życiorysów.

Eryk Lipiński był jednym z najbardziej znanych polskich karykaturzystów, ale również autorem grafik i plakatów, scenografem, konferansjerem, eseistą, satyrykiem i miłośnikiem sportu. Był inicjatorem pisma satyrycznego „Szpilki”, w którym publikowali swoje prace czołowi literaci i plastycy. Założył również Muzeum Karykatury w Warszawie, gdzie pracował jako kustosz.

„Pamiętniki” to wspomnienia spisane po latach, już pod koniec życia. Zadziwia dokładność, z jaką autor przypomina sobie zdarzenia, nazwiska, a nawet adresy. Retrospekcje nie są chronologiczne, Lipiński uniknął jednak chaosu, porządkując je tematycznie.

Opowiada więc o rodzinie – przodkach, koligacjach, rodowych legendach – w sposób iście kronikarski, sucho i niemal bez emocji, jednak przytaczając mnóstwo faktów. Wspomina swoje dzieciństwo w Moskwie i Warszawie, dorastanie, szkołę, pierwsze płatne prace, w końcu studia w Akademii Sztuk Pięknych. Przypomina o swoim zacięciu do sportu, i trudno nie zauważyć, jak bardzo jest dumny z własnych osiągnięć na tym polu. We wspomnieniach dotyczących drugiej wojny światowej opowiada o codziennym życiu w okupowanym kraju, o związanych z trudną sytuacją problemach finansowych, działaniach w charakterze fałszerza dokumentów, pobycie w obozie koncentracyjnym w Auschwitz i kilkukrotnych odsiadkach w więzieniu. Charakteryzuje również lata powojenne, szczególnie życie kulturalne. Przytacza mnóstwo anegdot i przygód dotyczących przyjaciół, wśród których znaleźli się m.in. Breza, Brzechwa, Gałczyński, Gombrowicz, Hłasko czy Tuwim. Sporo miejsca poświęca opisom żartów, które robił znajomym.

Z „Pamiętników” wyłania się portret człowieka obdarzonego dużym poczuciem humoru (pozwalającym mu niejednokrotnie uniknąć kłopotów), który nawet w niesprzyjających okolicznościach stara się zachować dystans i uśmiech na twarzy. Kto wie, może właśnie dlatego tak bliskie były mu satyra i karykatura?

Jedyne, czego brakuje we wspomnieniach samego autora, patrząc z perspektywy czytelnika, to szczegółów z życia prywatnego, rodzinnego. Lipiński zajmuje się głównie sferą zawodową, rozwijającą się karierą i dokonaniami w różnych dziedzinach twórczości czy sportu.

„Pamiętniki” Lipińskiego są wznowieniem książki wydanej przed 30 laty, redakcja postarała się jednak o pewne dodatki niedostępne w przeszłości. Są to na przykład listy do żony, które autor pisał w czasie Powstania Warszawskiego. Wstawione są też niepublikowane dotąd zdjęcia rodzinne i kolorowe reprodukcje jego prac (plakatów i rysunków) oraz kalendarium życia i twórczości.

Eryk Lipiński, Pamiętniki, Wyd. Iskry, Warszawa 2016, s. 408